czwartek, 19 września 2013

Idealny laktator ręczny

Właśnie - jaki powinien być idealny laktator ręczny. Na myśl przychodzi nam kilka czynników:

  1. Ciężar - a raczej jego brak. W końcu nie chcemy niepotrzebnie dźwigać :)
  2. "Poręczność" - ważne by dostęp do rączki nie był utrudniony. Sama rączka powinna chodzić lekko i bez oporu
  3. Skuteczność - z tym będzie ciężej. Warto podpytać doświadczone mamy, który model zdał u nich egzamin
  4. Dodatkowe akcesoria - smoczki, butelki, wymienne nakładki. Małe rzeczy a tak usprawniają życie :)
www.BobasiMama.pl właśnie wprowadził do oferty kolejne laktatory w niskiej cenie. Do wyboru mamy:


Laktator ręczny LAKTA Plus dostępny tu: http://bobasimama.pl/pl/p/Laktator-reczny-LAKTA-Plus/1391

 



Laktator ręczny LAKTA dostępny tu http://bobasimama.pl/pl/p/Laktator-reczny-LAKTA-/1392



Laktator ręczny LAKTA Mila dostępny tu http://bobasimama.pl/pl/p/Laktator-reczny-LAKTA-Mila/1390


wtorek, 17 września 2013

Kupujemy pierwszy wózek!

Źle wybrany wózek może skutecznie zniechęcić nas do spacerów! Za ciężki, zbyt duży i szeroki, uniemożliwi wniesienie go na piętro, czy przejście przez wąskie drzwi.
Czy istnieje wózek idealny? Oczywiście to pojęcie względne- dla kazdej z nas ważne jest co innego. Ale oczywiście na pierwszym miejscu stawiamy bezpieczeństwo i komfort malucha, kolejno nasz komfort prowadzenia i na końcu wygląd i cenę :)

1. Ważne by wózek posiadał odpowiednią amortyzacje - nie chcemy by maluch podskakiwał w gondolce:) Najlepsze (miękkie) są kółka pompowane, dodatkowe amortyzatory lub paski również znacznie łagodzą wstrząsy.
2. Waga - złożenie, podniesienie (wraz z dzieckiem na ręku) ciężkiego wózka to nie lada wyczyn.
3. Wielkość gondoli i spacerówki - duża posłuży dłużej. Również zimą, gdy dziecko jest grubiej ubrane i przykryte, potrzebujemy czegoś obszerniejszego:)
4. Odwracane siedzisko lub rączka - raz dziecko woli widzieć mamę, raz krajobraz :)
5. Stabilność - najlepsze są czterokołowce, niestety przy nieprawidłowym najechaniu na przeszkode wózkiem trójkołowym, dziecku grozi upadek!
6. Hamulce i pasy - nie musimy chyba pisać jak ważne są te rzeczy :)  Pasy koniecznie pięciopunktowe i długie!
7. Podbijanie - czyli jak zachowuje się wózek, gdy naciśniemy na jego rączkę. Dobrze wyważony wózek powinien się łatwo podbić  nawet jedną ręką (pomimo dziecka w środku). Na kiepskim trzeba będzie zawisnąć, by podniósł przednie koła. Dobre podbijanie każda mama doceni dzięki milionom krawężników, które przyjdzie jej pokonać;)
8. Łatwość składania i rozkładania - często trzeba to zrobić jedną ręką, podczas gdy na drugiej leży maluszek:)

Poza powyższymi podstawowymi kryteriami wymienić jeszcze można jakoś materiału, z którego uszyta jest tapicerka wózka oraz możliwość zdejmowania jej do prania, wielkość budki (ważne, by była duża, cicha, z siateczkami wentylacyjnymi (zamykanymi na zimę), a ideałem jest możliwość naciągania jej aż do pałąka), regulowaną rączkę (teleskopową lub łamaną), duży i wytrzymały kosz na zakupy,  pałąk lub tackę (podnoszą bezpieczeństwo, są też lubiane przez dzieci) oraz dopasowaną folię przeciwdeszczową (uniwersalna nie zawsze pasuje). Zbędne natomiast jest popularne w Polsce  okrycie na nóżki - znacznie lepiej dokupić uniwersalny, polarowy śpiworek, który nie jest drogi, a znacznie lepiej ochroni malucha przed zimnem i wiatrem.

źródło: benc.pl

 

piątek, 13 września 2013

Sezon na katar - jak sobie z nim radzić?

Sezon na chorowanie uważamy za otwarty - i wcale nas to nie cieszy. Ból głowy, kaszel i wieczny katar, oj maluszkom dadzą popalić :(
Znacie takie powiedzenie - katar leczony trwa tydzień a nieleczony 7 dni? ;) Niestety lekarstwa na tego dokucznika nie ma. Ale możemy ulżyć choć trochę cierpiącemu dziecku!

Od czego zacząć? Najważniejsze to nawilżanie - zarówno noska jak i dbanie o odpowiednią wilgotność powietrza. Nosek (byle nie za często) nawilżamy specjalnymi sprayami dostępnymi w aptece. Powietrze - nawilżaczami bądz po prostu mokrymi ręcznikami rozłożonymi na grzejnikach :)

Kolejny krok to oczyszczanie noska - maluch niestety sam gonie wydmucha :) Do tego użyjmy specjalnych aspiratorów np takich KLIK.
Aspirator usuwa  nadmiar wydzieliny mogącej prowadzić do powikłań takich jak kaszel czy infekcja ucha.
Specjalnie zaprojektowana komora sprawia iż do aspiratora nie potrzeba żadnych filtrów.
To ekonomiczne i praktyczne rozwiązanie dla każdego rodzica.

Miękka silikonowa końcówka zapewnia bezpieczeństwo błony śluzowej nosa.
Ergonomiczny kształt sprawia że wyciągnięty śluz zostaje uwięziony w aspiratorze bez ryzyka cofnięcia się z powrotem.
Przeźroczysty pojemniczek pozwala kontrolować ilości odciągniętej wydzieliny.

Możemy również spróbować wylać na poduszkę kilka kropel olejków eterycznych, ważne by wcześniej sprawdzić czy dziecko nie jest na nie uczulone :)

Jakie jeszcze sposoby wykorzystujecie przy chorym maluchu?